wtorek, 1 lipca 2014

Małe zużycie, czyli denko czerwcowe

W czerwcu zużyłam bardzo małą ilość kosmetyków, więc pisania będzie mało.
Od prawej: 1, 2, 3, 4, 5, 6. Od dołu od prawej: 7, 8

 1. Peeling w kremie do z ekstraktem z winogron Garnier Essentials
Opisywałam tutaj.

2. Krem do rąk z olejem canola i witaminą F o zapachu wiśni japońskiej Cztery Pory Roku
Opisywałam tutaj.

3. Antyperspirant NutriSkin Care & Protect Fa
INCI
Jak byłam dzieckiem to bawiliśmy się z bratem we 'Flamethrower' - dobrze, że mamy jeszcze włosy na głowie (aczkolwiek nie kierowaliśmy strumienia ognia w swoje twarze). Rodzice, pamiętajcie, pilnujcie swoich dzieci, jeśli macie takie spraye w domu! Nigdy nie wiadomo co za pomysł może dzieciom wpaść do głowy. Wracając do dezodorantu Fa... Dostałam go w prezencie na urodziny. Oznakowania na opakowaniu: produkt łatwopalny w ilości 150 ml, była obecna kontrola wewnętrzna przy paczkowaniu. Cały pojemnik ma objętość 210 ml. Firma wspiera recykling (znak Zielony Punkt).
Antyperspirant ma ładny słodki kwiatowy zapach. Sprawdził się dobrze (głównie pachniał, a nie blokował pocenia się) - według mnie, ale jak na antyperspirant się nie sprawdził ;)
Nie znam się na antyperspirantach/dezodorantach, bo zwykle nie używam. Jakbym miała ocenić to dałabym 7/10.

4. Scrub-peeling o zapachu laguny Lagoon Avon Senses
Pisałam o nim tutaj. Może wtedy nie przesadziłam z tym kaleczeniem palców - przy otwieraniu mokrymi rękami uszkodziłam sobie 2 razy palce - 1x wskazujący i 1x kciuk.

5. Płyn do kręconych włosów Marion Hair line
nalepka z opakowania z INCI
Dość długo zbierałam chęci do zużycia tego produktu (od marca zeszłego roku). Jako płyn odświeżający i nawilżający włosy się nie sprawdził. Z początku wysuszał mi włosy, później działał tak słabiej. Ze składu można się dowiedzieć, że produkt zawiera poza gliceryną chmarę antystatyków, dimetikon i później dopiero hydrolizat keratyny, a pantenol jeszcze później. U mnie ten produkt się nie sprawdził, poza tym, że ładnie pachniał. Nie polecam. Ocena 3,5/10 za ładny zapach




6. Regenerująca odżywka Réparateur z Vitanove (Marque Repere - Wiodąca Marka)
INCI
Jest to jedna z wielu odżywek, które nie szkodzą moim włosom. W konsystencji przypomina odżywki Syoss, ale skład ma niezbyt ciekawy. Mleczko pszczele z witaminami A, E, F są gdzieś na końcu składu. Troszkę wcześniej na szczęście znajduje się wspomniane masło Shea. Odżywka jest wydajna przy ilości 200 ml, a cena jest odpowiednia do jakości. Ocena 6/10.


7. Krem Matujący Accos
Opisywałam tutaj.

8. Pasta do zębów bez fluoru Sparkly White Himalaya Herbals
Opisywałam tutaj.

P.S.
Wakacje wakacjami, a ja w pracy. Ostatnio się tak bardzo stresuję, tak bardzo gubię, że zapominam o wielu, wielu rzeczach. Nawet o kontaktach z ludźmi i kto wie, może nawet na jakąś oszustkę wychodzę przez to zagubienie i zapominalstwo. Powinnam zafundować sobie jakieś odwary z miłorzębu japońskiego na pamięć.

P.S.2
Zaszalałam z zakupami na Skarbach Syberii i przez przypadek zamówiłam 2 peelingi ziołowe i już próbuję jeden sprzedać - jeszcze paczka nie doszła, a ja działam.

10 komentarzy :

  1. żadnego z tych produktów nie znam, a niektórych to w sklepie nawet na oczy nie widziałam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Garniera też nie? Żartujesz chyba :D

      Usuń
  2. Gratuluję zużyć :D
    Kiedyś miałam ten pseudo scrub z Avonu i ratował go tylko zapach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest taki zły, ale nakrętka to tragedia

      Usuń
  3. Sparkly White Himalaya Herbals już mi się podoba, chociaż jeszcze nie używałam, wspominałaś coś o dużej obecności goździka, a miałam kiedyś pastę goździkową i pamiętam, ze odświeżała porządnie i na długo :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aktualnie stosuję kolejną ziołową pastę (18 ziół) - Vicco Vajradanti. Post już jest zaplanowany ;) Też ma goździki w składzie

      Usuń
  4. Muszę w końcu kupić pastę HIMALAYA, bo wszyscy ją mają, a ja nie ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Himalaya jest najbardziej popularna, więc się nie dziwię :p
      W Naturze są tańsze niż w SuperPharm (11,49 zł)

      Usuń
  5. Ja pasty bez fluoru używam L'Angelica. Generalnie też jestem w trakcie projektu Denko. Za dużo kosmetyków ostatnio kupuję :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, też się zapowiada ciekawie pasta z L'Angelici. Jak wypada cenowo?
      Fajnego bloga prowadzisz! :D

      Usuń

Proszę o nieobraźliwe komentarze. Obrażania nie popieram.
Nie chciałabym również SPAMu. SPAM jest dobry ze SPAMem wśród SPAMu, ale nie tutaj, więc komentarze z tego działu będą usuwane. Pod SPAM podchodzą również prośby o wspólną obserwację (i tak patrzę na blogi komentatorów - jeśli są).
Nie przejmujcie się, że od razu komentarze się nie wyświetlają - są weryfikowane.