środa, 17 września 2014

Czy wiesz co jesz i czym się smarujesz? Akcja:Czytam skład!

Akcja polega na tym, że startujecie z rozszyfrowaniem tajemniczych składów żywności i kosmetyków np. kupujesz mix tłuszczowy, myślisz: masło, czytasz skład i wiesz, że to mieszanina emulgatorów z olejem palmowym. Drugi przykład: kupujesz Bio-Oil czytasz skład i wiesz już, że nie są to same dobroczynne oleje a oleje z parafiną. Tak samo z magnezem: kupujesz magnez, myślisz - świetna firma, na pewno zadziała! Po pewnym czasie patrzysz na opakowanie: tlenek magnezu, który bardzo słabo się wchłania...

Warto czytać składy!

Masz problem z rozszyfrowaniem składu? Akcja polega na współpracy i pomocy innym. Po szczegóły i zgłoszenia zapraszam na blog Arsenic - naturalnie z przekorą!


EDIT:
Dodaję przydatne linki do odczytywania składów
Jedzenie - Czytamy Etykiety
Kosmetyki - Arsenic - naturalnie z przekorą, Kosmopedia, INCI Dictionary, Analizator kosmetyków, Cosmetics info
Leki, suplementy diety - warto szukać ulotek w internecie, ale można również poszperać na doz-ie

11 komentarzy :

  1. Dzięki za info! Dołączę tylko mam pytanie - co zrobić by z obrazka był odnośnik? Tj., żeby nie był sam obrazek tylko po kliknięciu go przekierowywało do linka akcji?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, udało się! Wysłałam Ci mailem :)

      Usuń
  2. Ja często korzystam z kosmopedia.org :) Bardzo dużo składów wypisanych :) A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też korzystam :) Bogata baza, ale brak im roślinek ;p

      Usuń
  3. Super akcja przyłączyłam się również. Bardzo się przyda taka wiedza i pomoc.:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super akcja! Przyłączam się! )

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytam składy kosmetyków i żywności od wielu, wielu lat. robiłam to "before it was cool".
    Za to od pewnego czasu słyszę tu i tam, że jest to zaburzenie psychiczne zwane "ortoreksją" Ponoć media typu telewizje lifestylowe i prasa kolorowa to nagłaśniają (biorąc pod uwagę profile reklamodawców, utrzymujących takie media niespecjalnie mnie to dziwi ;-P).
    Może by tak jakaś akcja sugerująca, że czytanie składów bynajmniej zaburzeniem nie jest (w przeciwieństwie do "bardziej zaawansowanych" zachowań związanych z jedzeniem)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O zaburzeniach z jedzeniem to słyszałam, że jest takie o jedzeniu gleby - to bym nazwała zaawansowanym schorzeniem ;)
      Oj tam, wiadomo, że raczej nie popadamy w skrajności z czytaniem składu (od zjedzenia kromki z mixem się przecież nie umiera).

      Usuń
    2. A wiesz, Uno, że czekałam aż ktoś wreszcie wymyśli coś podobnego? Czytanie składów szkodzi... producentom, i to bardzo, dlatego warto podważyć jego sens ;)
      Dopóki czytanie składów kosmetyków, jedzenia, czy zwracanie uwagi na jakość materiału, z jakiego jest wykonana odzież, służy poprawie jakości mojego życia lub zdrowia, nikt mi nie wmówi, iż jest to zaburzeniem. I już :)

      Usuń

Proszę o nieobraźliwe komentarze. Obrażania nie popieram.
Nie chciałabym również SPAMu. SPAM jest dobry ze SPAMem wśród SPAMu, ale nie tutaj, więc komentarze z tego działu będą usuwane. Pod SPAM podchodzą również prośby o wspólną obserwację (i tak patrzę na blogi komentatorów - jeśli są).
Nie przejmujcie się, że od razu komentarze się nie wyświetlają - są weryfikowane.