sobota, 6 września 2014

Demakijaż mleczkiem z Avonu

Po udanych zakupach w Biedronce myślę, że mogę wstawić opinię o mleczku z odżywką do demakijażu oczu z Avonu. Teraz modne są płyny micelarne, a emulsje odchodzą w zapomnienie. Czy słusznie? Pamiętam, ze w czasach gimnazjum jeszcze zmywałam tusz do rzęs wielofunkcyjnym kremem Nivea (skórzane buty też by się dało natłuścić...). Po pewnym czasie zużyłam nieefektowne mleczko ogórkowe do demakijażu z Ziaji oraz micel do demakijażu Meybelline. Teraz czas na mleczko z Avonu, które dostałam w prezencie od siostry.
Captain, captain... The fog is nearby!

Opakowanie
Wygodna, plastikowa (HDPE) buteleczka z emulsją o objętości 150 ml. Produkt należy zużyć do 12 miesięcy po otwarciu, a następnie wyrzucić do kosza. Producent wspiera Zielony Punkt. Wyprodukowano w Polsce.

Zapach i konsystencja
Biała emulsja imitująca mleczko. Ma zapach kremu.

Skład
INCI
Ja się pytam grzecznie - gdzie ta odżywka? Głównie widzę parafinę i wazelinę ;/ Ta ostatnia dziwna substancja (butylokarbaminian jodopropynylu) wzbudza we mnie odrazę, nie tylko ze względu na złożoność chemiczną, ale głównie przez to, że nie wolno produktów z tym składem używać u dzieci poniżej 3 lat oraz w kosmetykach niespłukiwanych (emulsje i kremy, a przecież to jest emulsja... WTF!)


Działanie
Czy zmywa? Nie do końca. Zmywa głównie cień do powiek. Żeby zmyć tusz do rzęs, trzeba trzeć (nie mocno) lub wsmarować emulsję w wacik.i potem starać się zmyć maskarę z rzęs. Podczas demakijażu może się zdarzyć tak, że emulsja wymiesza się z płynem łzowym i można zauważyć mgłę przed oczami. Produkt nie szczypie w oczy, ale zaburza zdolność prawidłowego widzenia. Czy chciałybyście taki produkt stosować? Mi niezupełnie odpowiada takie działanie. Na szczęście szybko się zużywa. Cieszę się, że upolowałam micel z Garniera w Biedronce.
Przed
Po








Ocena
2/10 za brak odżywki, 'mgłę', zapychacze i ostatni składnik. Zużyję mleczko tylko do demakijażu cieni, a bez maskary wytrzymam. Na spokojnie zrobię sobie kurację na rzęsach odżywką z Eveline.

Jakie produktu do demakijażu polecacie?

12 komentarzy :

  1. nie cierpię tego mleczka, pamiętam jak go używałam i wypalało mi oczy, ała! :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję przeżyć z tym badziewiem

      Usuń
  2. Bubelek :( Ja do demakijażu oczy używam tylko miceli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajna sprawa z micelami - demakijaż przestał być koszmarem

      Usuń
  3. Miałam kiedyś, spisało się nawet ok, ale teraz wolę płyny micelarne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Technika idzie do przodu, a mleczka idą w zapomnienie :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Myślę, że to słuszna decyzja. Mi ciężko odejść od ich cieni do powiek - są śliczne.

      Usuń
  5. Pamiętam że był często dodawany do zamówień i jeszcze lepiej pamiętam jego koszmarne działanie. Nie lubię mleczek, zdecydowanie lepiej spisują się u mnie micele : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba u każdego lepiej spisują się micele :) Nie spotkałam się z osobami, które wolą mleczka do demakijażu

      Usuń
  6. Oj nie, kosmetyki a Avonu zarówno te do makijażu jak i demakijażu nie zakupię już nigdy w życiu - mega podrażniały mi oczy, cerę, u mnie się nie sprawdziły...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie lubię ostatnio ich maskar, preparatów do oczyszczania twarzy, balsamów i tego mleczka. Cienie do powiek i czerwoną szminkę uwielbiam. Z Avonu zużywam to co dostałam, a jak zużyję to co mam to powiem reszcie produktów żegnajcie i nie wracajcie (chyba, że znów mi coś siostra wciśnie) :)

      Usuń

Proszę o nieobraźliwe komentarze. Obrażania nie popieram.
Nie chciałabym również SPAMu. SPAM jest dobry ze SPAMem wśród SPAMu, ale nie tutaj, więc komentarze z tego działu będą usuwane. Pod SPAM podchodzą również prośby o wspólną obserwację (i tak patrzę na blogi komentatorów - jeśli są).
Nie przejmujcie się, że od razu komentarze się nie wyświetlają - są weryfikowane.