sobota, 25 października 2014

Biała glinka kaolińska z ekstraktem z bambusa Fitokosmetik

Denko blisko, a ja nie opisałam glinki, którą już zużyłam (niedobrze!). Na szczęście zrobiłam zdjęcia, pamiętam wszystko, więc luz! ;) Po zużyciu zapasów MedikoMed wzięłam się za zapasy Fitokosmetik. Przedstawiam Wam Glinkę Chińską Białą Kaolińską z Ekstraktem z Bambusa. Mam zamiar ją porównać z glinką kaolińską, którą używałam wcześniej (polecam przeczytać tutaj).
Sorrki za krzesło i pora z tyłu - zdjęcia były robione
na balkonie


Opakowanie
Kartonik kiepskiej jakości z rosyjskimi napisami imitowanymi na chińskie, w środku są 2 foliowe woreczki po 50 g glinki każdy. Przydatne rozwiązanie, jeśli używa się glinek do kąpieli. W przypadku używania tylko do twarzy preferuję papierowe torebeczki.
Produkt zawiera certyfikat jakości GOST-R i coś poza tym? Nic nie zauważyłam.
Kupiłam produkt na stronie SkarbySyberii - akurat są na promocji.

Wygląd i konsystencja
Jasnoszary w niektórych miejscach biały, miałki proszek. Bez intensywnego zapachu. Po rozcieńczeniu z wodą tworzy jasnoszarą masę bez grudek.




Skład
Tak, ta glinka ma rozbudowany skład... Perfumowana i z wyciągiem z bambusa (Bambusa vulgaris), który jest źródłem krzemionki, odżywia komórki. Nie wiem po co ta kompozycja zapachowa - jest zbędna.

Zastosowanie
Nie będę dużo pisać, zostawiam opis producenta.
Na twarzy prezentuje się tak:
Powoli zasycha, trzeba temu zapobiec!
Po zmyciu



Wygładza, rozjaśnia, delikatnie ściąga i matuje. Do twarzy zostawiłabym glinki MedikoMed - jakoś bardziej mi odpowiadają, a do kąpieli Fitokosmetik - nie łaskoczą w pośladki i nie zawieruszają się w innych dziwnych miejscach ;x

P.S.
Dawno nie pisałam postów, a z pisaniem tego posta zwlekałam i zwlekałam. Postów różnych mam w rękawie kilka, ale jakoś tak czasu brak, małego dołka złapałam, znów apetytu nie mam i jest nieciekawie - pewnie mi przejdzie ta huśtawka nastrojów w przyszłym miesiącu... Zrobiło się brzydko, szaro i ponuro mimo kolorowych liści dookoła. Nie lubię jesieni, zimy już całkiem! Na pobudzenie, walkę z brzydką pogodą i humorem do d*py słucham sobie rozgrzewającego, pobudzającego do życia Manowara. Trochę się z Wami podzielę YouTubem ;)

13 komentarzy :

  1. glinki bardzo lubię choć białą stosuje najrzadziej.

    OdpowiedzUsuń
  2. ooo, a ja też nie mam ostatnio apetytu... co jest strasznie dziwne, bo normalnie kocham jeść :)

    OdpowiedzUsuń
  3. niech już przychodzi lato! albo chociaż wiosna :D
    lubię glinki tą też chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, akurat słoneczko świeci za oknem :)

      Usuń
  4. Hej! Widzę, ze złapałaś jesiennego doła, i po co? To dopiero początek, za chwilę będzie jeszcze ciemniej i zimniej ;-) Ja tak miałam w ubiegłym roku, teraz pazurami i zębami trzymam się resztek dobrego humoru i wymyślam sobie różne triki na pocieszenie, jakieś banały, byle się ucieszyć. Oby do wiosny... już tęsknię, zamknę oczy i ją widzę :-) Niestety, glinki nie używałam, przyznaję z pokorą, że ostatnimi czasy nakładanie jakichkolwiek maseczek zeszło na bok. córka już się obraziła, że zmarnowałam prezent od niej - błotko z Morza Martwego, który ona z taką pieczołowitością wybrała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za słowa pocieszenia - tak jak napisałam - myślę, że za miesiąc się unormuje (co roku tak bywa) :)
      Do kąpieli mogłaś zużyć - wtedy glinki, błotka szybciej schodzą :D

      Usuń
  5. Ostatni raz u mnie jakaś maska na twarzy była sobie z 3 miesiące temu... Na jesienną nudę czy złe nastroje polecam jakąś grę sobie przejść, fabularną :). Wiedźmin idealnie swoim nastrojem wpasowuje się do nastroju święta zmarłych - moim zdaniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje grafa nie pociągnie ;/
      Mam procek z nią zespolony, rzęch jest już stary, ma niecałe 2 GB RAMu i wgl. kijowo. Jeszcze będę zbierać na laptopa czy netbooka, więc tego złomu nie wymienię.
      Zużywam zapasy, co można zobaczyć na stronie "Do Zrobienia", więc mam motywację, by zużyć :)

      Usuń
    2. W sumie nowe laptopy Wiedzmina 1 i 2 pewnie już uniosą, gorzej z trójką. Ale naprawdę Wiedźmin ma tak słowiański klimat, grając w niego czuję się tak, jak gdy idę pod wieczór na cmentarz w dzień zmarłych. Nie ma jakoś wybitnie dobrej fabuły, ale złej też nie. Natomiast klimat jest jego ogromnym plusem. Inną grą, w której jest świetny klimat, to The walking dead od Telltalle Games.

      Usuń
    3. Tak, tak, w przyszłości przejdę Wiedźmina - tylko zgarnę lepszy sprzęt ;)

      Usuń
    4. Dobry klimat to ma seria Half-Life! (serio, Wiedźminy się chowają, tylko "trochę" inny setting jest)

      Usuń
  6. Czyżby depresja sezonowa? Polecam pić dziurawca albo kakao:)

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nieobraźliwe komentarze. Obrażania nie popieram.
Nie chciałabym również SPAMu. SPAM jest dobry ze SPAMem wśród SPAMu, ale nie tutaj, więc komentarze z tego działu będą usuwane. Pod SPAM podchodzą również prośby o wspólną obserwację (i tak patrzę na blogi komentatorów - jeśli są).
Nie przejmujcie się, że od razu komentarze się nie wyświetlają - są weryfikowane.