poniedziałek, 12 września 2016

Książki na wrzesień

Takie prawdziwe... ;)
Jak co miesiąc kupuję kilka książek oraz wypożyczam dwie z biblioteki lub czytam to co mam. W tym miesiącu moją półkę zapełnią (trochę to źle napisane, bo już nie mam miejsca na książki - trzeba zorganizować inne półki na książki) tematyki: kosmetyki ręcznie robione, 1 historyczna, smaczne roślinki z ogródka, którego nie mam, ale chciałabym mieć (albo chociaż wiedzieć jak samemu wyhodować w razie czego). Zakupów dokonałam w sklepie Czary Mary, Dedalus i niePrzeczytane oraz na OLX i Allegro. Z biblioteki głównie wypożyczam szarady kryminalne i horrory (w tym miesiącu przeczytałam tom I Nekroskop Briana Lumleya i mnie wessało). Nie będę za dużo spamować, pozostawię Wam linki do książek oraz skromne zdanie. Jakie są moje książki na wrzesień?


poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Svati ayurveda zestaw do twarzy

Kosmetyki

Następnym zestawem, którego zaczęłam używać to seria kosmetyków Swati ayurveda. Jak sama nazwa wskazuje, są to produkty ajurwedyjskie, o bogatym składzie ziołowym. Na zdjęciu obok są przedstawione: 
Hologram
- 3 ziołowe kremy: pod oczy, przeciwzmarszczkowy i przeciwstarzeniowy.

O Swati ajurweda wiemy niewiele (oprócz tego, że mają świetną hennę do włosów) - strona internetowa producenta podaje bardzo mało informacji na temat firmy i pozyskiwania surowców. Co można wywnioskować po informacjach z opakowań? Produkty nie zawierają parabenów, są naturalne (aczkolwiek bez certyfikatu), nie były testowane na zwierzętach, GMP - Dobra Praktyka Wytwarzania (myślę, że przez spełnienie tego standardu mogę zaufać firmie, że nie kładę byle czego na twarz). Oryginalne produkty Swati zawierają hologram z logo. Wyprodukowano w Indiach. Dystrybucja w Polsce przez Bombay Bazaar.

Jak się sprawują przy cerze mieszanej?

czwartek, 18 sierpnia 2016

Baikaderm na problemy skórne. Czy mam ŁZS?

Ostatnio zaczęły tworzyć mi się stany zapalne (takie jak na skórze głowy) w okolicach twarzy, brwi, skrzydełka nosa, skronie standardowo.  Kremami z clotrimazolem ani hydrokortyzonem nie chciałam smarować, bo co za dużo to niezdrowo (zwłaszcza z hydrokortyzonem). Byłam dzisiaj u lekarza to zaproponowano mi wstępnie Hascofungin, który jest stosowany w leczeniu dermatoz, działa przeciwbakteryjnie i przeciwzapalnie, na różne problemy z łuszczącą się skórą. Dzisiaj nie o Hascofunginie (przyznam się, że go nie kupiłam, nie dziś, innym razem ;) ) a o Baikadermie. Na pewno słyszeliście o Baikadencie stosowanym w stanach zapalnych jamy ustnej i chorób przyzębia.
Wracając do zmian skórnych... wyglądają one mniej więcej tak, jak mam bardzo stresujące dni lub się nie wysypiam to wtedy są mocniej zaczerwienione, swędzące, pękające i łuszczące się:

środa, 10 sierpnia 2016

Dzień jak co dzień w aptece

Raz koleżanka z pracy się mnie spytała "Czemu nie wrzucisz na bloga takiego luźnego artykułu jak np. dzień pracy w aptece?" i oto... piszę! Ostatnio słyszałam od dwóch pacjentów (tak, do apteki przychodzą pacjenci, nie klienci - kwestia sporna w obecnych czasach - wszystko zależy od sytuacji) jak da się w tych wszystkich lekach połapać? Jak potrafimy odczytać te lekarskie bazgroły? W większości poradni ogólnych są recepty drukowane i czasami też się zdarzy "błąd" jak np. Zinnat 250 10 tabl. dawkowanie: 2x10 ml.

poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Jak oznaczyć roślinę? Poznaj kwiatka.

Pamiętacie post o Nauce o ziołach, fitoterapii? Wspominałam tam o pierwszym kroku - rozpoznawaniu roślin. Dzisiaj postaram się przybliżyć oznaczanie z kluczem.

Czym jest klucz?
Jest to zbiór twierdzeń w przewodniku ułatwiający rozpoznanie roślin po budowie morfologicznej, czyli wyglądzie: łodygi, liści, okwiatu, słupkowia, pręcikowia, korzenia, owoców.

Najpopularniejsze przewodniki
And the winner is...! Od niedawna obowiązuje nowa systematyka, opierająca się na kladach, drzewie filogenetycznym, ogólnie genetycznym pokrewieństwie między danymi osobnikami. Nie znam się na tej nowej systematyce, najbardziej podchodzi mi podział z 2010 roku (link do pliku systematyki z 2010 roku) oparty na podobieństwie w budowie poszczególnych gatunków.

piątek, 10 czerwca 2016

Nasiono żywe czy martwe?

Niedawno na zajęciach ze szkółkarstwa sadowniczego dowiedzieliśmy się w jaki sposób można zbadać żywotność nasion. Wpływa ona na ocenę wartości użytkowej nasion (pozytywnie!) - im więcej żywych nasion, tym lepiej. Żywotność badamy:
a) orientacyjnie za pomocą zmysłu wzroku,
b) próbując pobudzić kiełkowanie,
c) biochemicznie (barwnikami wskaźnikowymi takimi jak:
  - 0,15% roztwór tetrazoliny - tkanki żywe zabarwiają się na różowo-czerwony,
  - 1:2000 roztwór indygokarmin, który wybarwia martwe tkanki na kolor niebieski, granatowy)
d) wykonując obraz rentgenowski/rezonansu magnetycznego
Żywe tkanki wybarwiają się na czerwono po namoczeniu w roztworze tetrazoliny.
Bezbarwny chlorek tetrazoliowy redukuje się do czerwonego formazanu. Źródło

poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Nauka o ziołach, fitoterapii

Wybaczcie, że się tak ociągam z pisaniem postów. Udało mi się zaliczyć semestr na swoich pierwszych studiach (hurra!), pracuję intensywnie, staram się wypoczywać w wolnym czasie, czytam książki i rozwijam swoje zielarskie hobby. Właśnie to hobby mi podpowiedziało "opisz innym jak przybliżyć się do świata roślin".

Wychodząc na spacer, obserwuję rośliny. Rozpoznaję, żyję, rozmyślam. O, ten na pewno jest z rodziny... jaka to może być rodzina!? Może jednak nie, jaki to może być gatunek?... Ciekawe jak pachnie? Można zjeść? Jest trujący? Ma jakieś zastosowanie? Jest miododajny? Jaki fikuśny kwiatek! To są nasiona? Pękają, strzelają, armageddon!... A, nie, to tylko niecierpek himalajski.


Jeśli nurtują Cię podobne pytania podczas spaceru to wiedz, że coś się dzieje :D

W artykule zamieszczam swoją ścieżkę adepta i inne możliwe warianty, może zachęcę jakąś zagubioną duszyczkę do pokochania roślin?