poniedziałek, 13 lutego 2017

Ukryte Terapie w aptece

Ostatnio w modzie (ponownie) pojawiły się Ukryte Terapie pana Zięby. Jako Technik Farmaceutyczny (pomijam nagonkę na swój zawód) co jakiś czas się stykam z pacjentami, którzy są fanami/fanatykami tegoż pana. Często takich spotkań mam dość, albo inaczej... pytań. Farmaceuci może czytali artykuł Urojone Terapie czy Leczyć każdy może na serwisie mgr.farm. Mój post będzie wzmianką na ten temat, pewnie coś się jeszcze powtórzy. Przytoczę kilka sytuacji, z jakimi się spotkałam (case studies). Wierni wyznawcy alternatywnej medycyny pewnie stwierdzą, że artykuł jest sponsorowany przez BigPharmę, a to też spróbuję wyjaśnić ;)

1. Lewoskrętna witamina C
Obecnie coraz mniej pacjentów się pyta o witaminę C lewoskrętną, z czego się cieszę, bo to było tak...
Dawno, dawno temu, a było to w roku Pańskim 1954, w Farmakopei Polskiej III (do wcześniejszych nie mam dostępu, pozwolę sobie też na małe dygresje od tematu, nie ma tutaj tak jak w Wordzie czy innym programie do edycji tekstu, komentarzy autora) została dołączona do spisu substancyj chemicznych (jak archaicznie!) po łacinie magicznie brzmiąca acidum ascorbinicum. Poniżej przedstawię przemiany w czasie:

środa, 10 sierpnia 2016

Dzień jak co dzień w aptece

Raz koleżanka z pracy się mnie spytała "Czemu nie wrzucisz na bloga takiego luźnego artykułu jak np. dzień pracy w aptece?" i oto... piszę! Ostatnio słyszałam od dwóch pacjentów (tak, do apteki przychodzą pacjenci, nie klienci - kwestia sporna w obecnych czasach - wszystko zależy od sytuacji) jak da się w tych wszystkich lekach połapać? Jak potrafimy odczytać te lekarskie bazgroły? W większości poradni ogólnych są recepty drukowane i czasami też się zdarzy "błąd" jak np. Zinnat 250 10 tabl. dawkowanie: 2x10 ml.

czwartek, 27 listopada 2014

Kto i jak może pracować w aptece? Trochę Prawa farmaceutycznego i praktyki

Do napisania posta zachęciła mnie Płaszczoobrosła, a raczej jej blog. Dowiedziałam się jednej ciekawej informacji, że technik farmaceutyczny w odróżnieniu od farmaceuty nie może wykonywać receptury (chyba, że to był świadomy trolling). I'm so excited! Denko może poczekać. Będę korzystała z książki Farmacja Praktyczna, w której jest cytowana Ustawa Prawo Farmaceutyczne oraz ze strony Zawody Regulowane (technik i magister).
źródło
Więcej symboli aptecznych tutaj 

czwartek, 6 listopada 2014

Koncert życzeń w recepturze - Śmierdziuch

Dzisiaj nie napiszę o kosmetykach, a o recepturze. Raczej nie do wykonania w domu a w aptece za drugim stołem. Zwolniłam się z pracy w poszukiwaniu czegoś nowego, czegoś lepszego i czekam aż inna apteka się do mnie odezwie - dałam CV, poszukują stażysty i pani kierownik była pod wrażeniem, że istnieją szkoły, w której wykonuje się praktycznie (!) leki recepturowe. NA JAKIEJ PLANECIE JA ŻYJĘ? Trochę mnie zdziwiła ta rozmowa, po rozmowie wyszłam zadowolona - jeśli mam pojęcie o recepturze aptecznej i wykonywałam leki to na rynku pracy mam lepiej niż ci co nie mieli fizycznie styczności z recepturą. A, na rozmowę poszłam śmierdząca - siarkowodorem i smołą sosnową XD. Na wyjściu koleżanka popsikała mnie perfumami, bo jak to tak śmierdzieć na rozmowie kwalifikacyjnej?

Wracając do tematu. Pani magister z byłej pracy poprosiła mnie o wstawienie na bloga (tak, wie o blogu :D) lub na jakieś forum farmaceutyczne i przesłanie mailem linku do przepisu na wykonanie śmierdzącej maści aptecznej. Z początku maść wychodziła brzydka - w dziegciowe kropki. Próbowałam ją robić w szkole ręcznie (bo niby w Unguatorze nie wyjdzie), w pracy w mikserze aptecznym oraz ręcznie. Zostałam przy mikserze, bo po pracy w parownicy i moździerzu uświniłam fartuch tak, że szkoda gadać... TEGO SIĘ NIE DA SPRAĆ I ŚMIERDZI OKROPNIE.
Takie wychodzą maści z dziegciem, ichtiolem,
balsamem peruwiańskim jeśli nie mamy na nie metody!
Jak wykonać? Przekonacie się za chwilę i pamiętajcie by założyć maseczkę, bo można się zakichać przez kwas salicylowy, a smrodu się nie ominie. Później omówię na co ta maść dermatologiczna może być. Wykonywałam 2 maści o pojemności 200,0 g, bo wyszły nowe przepisy, że lekarz może wypisać 2-krotną ilość leku recepturowego, więc pacjent musiał zapłacić 4 ryczałty, czyli 4*8,40=33,60 zł
Dzień dobry.

środa, 20 sierpnia 2014

Dobrodziejstwa z apteki - leki recepturowe

Co lubię najbardziej robić, gdy jestem w aptece? Leki recepturowe!
Pacjenci bywają różni - krzykacze, spokojni i niecierpliwcy. Są plusy pracy przy pierwszym okienku oraz są minusy (można się nasłuchać, oj można...). Receptura praktycznie pozostaje niezmienna. Jeśli jest lek niejałowy/jałowy do wykonania to od razu szczęśliwa pędzę do receptury :D