piątek, 10 czerwca 2016

Nasiono żywe czy martwe?

Niedawno na zajęciach ze szkółkarstwa sadowniczego dowiedzieliśmy się w jaki sposób można zbadać żywotność nasion. Wpływa ona na ocenę wartości użytkowej nasion (pozytywnie!) - im więcej żywych nasion, tym lepiej. Żywotność badamy:
a) orientacyjnie za pomocą zmysłu wzroku,
b) próbując pobudzić kiełkowanie,
c) biochemicznie (barwnikami wskaźnikowymi takimi jak:
  - 0,15% roztwór tetrazoliny - tkanki żywe zabarwiają się na różowo-czerwony,
  - 1:2000 roztwór indygokarmin, który wybarwia martwe tkanki na kolor niebieski, granatowy)
d) wykonując obraz rentgenowski/rezonansu magnetycznego
Żywe tkanki wybarwiają się na czerwono po namoczeniu w roztworze tetrazoliny.
Bezbarwny chlorek tetrazoliowy redukuje się do czerwonego formazanu. Źródło

poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Nauka o ziołach, fitoterapii

Wybaczcie, że się tak ociągam z pisaniem postów. Udało mi się zaliczyć semestr na swoich pierwszych studiach (hurra!), pracuję intensywnie, staram się wypoczywać w wolnym czasie, czytam książki i rozwijam swoje zielarskie hobby. Właśnie to hobby mi podpowiedziało "opisz innym jak przybliżyć się do świata roślin".

Wychodząc na spacer, obserwuję rośliny. Rozpoznaję, żyję, rozmyślam. O, ten na pewno jest z rodziny... jaka to może być rodzina!? Może jednak nie, jaki to może być gatunek?... Ciekawe jak pachnie? Można zjeść? Jest trujący? Ma jakieś zastosowanie? Jest miododajny? Jaki fikuśny kwiatek! To są nasiona? Pękają, strzelają, armageddon!... A, nie, to tylko niecierpek himalajski.


Jeśli nurtują Cię podobne pytania podczas spaceru to wiedz, że coś się dzieje :D

W artykule zamieszczam swoją ścieżkę adepta i inne możliwe warianty, może zachęcę jakąś zagubioną duszyczkę do pokochania roślin?