Jak pomyślała tak zrobiła szampon z mydlnicy. Efekt na włosach nie jest zbyt ciekawy... Można powiedzieć, że za bardzo nawilżyłam, ochroniłam włosy. Dobrze, że zrobiłam taki szampon. Przynajmniej wiem czego nie robić. Oto skład na 1 porcję (tyle zużyłam podczas mycia włosów):
~3 g lanoliny (w celu ochrony włosa lub by zostawić je w stanie wilgotnym i podatnym do układania (w tym się zgadzam...) w stężeniu 1-3% - przeczytane w Pielęgnowaniu urody p.Rudowskiej)
3 krople olejku eterycznego lawendowego
2-3 krople olejku eterycznego rumiankowego
2, 5 łyżki suszonego korzenia mydlnicy
1 łyżka gliceryny
2 krople oleju rycynowego
~300 g wody