niedziela, 9 sierpnia 2015

Mieszanka Japońska Świątynia

Japońska świątynia to herbata zielona aromatyzowana. herbata ta mogłaby się kojarzyć z buddyjskimi świątyniami, mi się tak nie skojarzyła. Po pierwsze: sencha użyta do skomponowania mieszanki pochodzi z Chin, a po drugie: japońska herbata powinna się kojarzyć z delikatnością herbaty nie ananasa. Może Chiński taniec hula?

Skład
Sencha, ananas kandyzowany, pieprz czerwony, korzeń lukrecji, aromat, drzewo sandałowe, kwiat rumianku rzymskiego.
Susz
Po 2. parzeniu









Sposób parzenia
1 łyżeczkę suszu zalać szklanką wody (zalałam trochę mniejszą ilością wody) o temperaturze 60-75 st. C, parzyć 2-3 minut. Dłuższe parzenie może zepsuć smak. Napar powinien mieć złocistosłomkowy kolor.
Parzenie
Zapach i smak
Susz pachnie słodko kandyzowanym ananasem. Napar już nie tak mocno. Pierwsze parzenie mi nie wyszło (5-cio minutowe) i cierpkość herbaty przeszła do naparu. Drugie parzenie wyszło w sam raz. Herbata jest słodka, głównie wyczuwalny jest ananas i lukrecja, ale nie jest to taki aromat, który mógłby nas odrzucić (zdecydowanie wolę herbaty słabo aromatyzowane). Dobrze smakuje na zimno
1. parzenie
Swoją herbatę kupiłam na Yerba Market.

5 komentarzy :

  1. Kolejna smakowita herbatka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Herbatki uwielbiam, wszystkie bez wyjątku :) taka ze mnie herbaciana dziewczyna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie przepadam specjalnie za lukrecją...

    OdpowiedzUsuń
  4. kurcze zaciekawiłą mnie tą herbatką ja nałogowo pije kawe:)

    OdpowiedzUsuń

Proszę o nieobraźliwe komentarze. Obrażania nie popieram.
Nie chciałabym również SPAMu. SPAM jest dobry ze SPAMem wśród SPAMu, ale nie tutaj, więc komentarze z tego działu będą usuwane. Pod SPAM podchodzą również prośby o wspólną obserwację (i tak patrzę na blogi komentatorów - jeśli są).
Nie przejmujcie się, że od razu komentarze się nie wyświetlają - są weryfikowane.