poniedziałek, 10 listopada 2014

Len zwyczajny (Linum usitatissimum)

Nazwa polska: Len zwyczajny
Nazwa łacińska: Linum usitatissimum L.
Synonimy: len, słowień, len pospolity, len siewny
źródło

Rodzina: Lnowate (Linaceae)
Rodzaj: Len (Linum)

Wygląd, występowanie i zbiór:
Korzeń palowy. Łodyga wzniesiona, wzrasta nawet do 80 cm. Liście gładkie, całobrzegie, z woskowym nalotem, lancetowate. Kwiatostany w formie wiechowatej wierzchotki, 5-płatkowe, niebieskie. Do Europy dotarł z rejonów śródziemnomorskiego i Azji Mniejszej. W Polsce uprawiany od okresu brązu, czasem dziczejący. Kwitnie czerwiec-lipiec. Zbiór nasion odbywa się w lipcu-sierpniu, czyli w okresie pełnej dojrzałości, ale przed pękaniem torebek. Wyrywa się całą roślinę, suszy na plandekach w temperaturze 40 st. C, młóci, znowu suszy (tak dla pewności) i doczyszcza.




niedziela, 9 listopada 2014

Rooibos z Biedronki cz.3 - Wanilia z Madagaskaru i Miód

W ramach swojego postanowienia dokonania analizy Biedronkowych rooibosów (o których możecie przeczytać tutaj) dziś omówię trzecią mieszankę - Rooibos firmy Savannah by Biedronka. Nie musicie sami otwierać torebek - zrobiłam to za Was. Zapraszam!
WANILIA Z MADAGASKARU I MIÓD

sobota, 8 listopada 2014

Akcja: pij z nami siemię lniane!

U Balbiny Ogryzek trafiłam na akcję Pij z nami siemię lniane. Moje włosy są w średniej kondycji, są mocne, grube, jest ich dużo. Niestety często odstają mi 'antenki', a włosy sprawiają wrażenie sianka :D
Co ja będę dużo pisać, zacytuję autorkę bloga!
Ziarenka siemienia lnianego czekają już na mnie w kuchni, więc jak nic, najwyższy czas zacząć! Siemieniową akcję planuję na całe dwa miesiące - listopad i grudzień. Przyłączasz się kiedy chcesz i jak chcesz. Przyjmujesz siemię lniane jak chcesz i ile chcesz. Pod koniec grudnia chwalisz się baby hairkami (opublikuję zdjęcia w poście podsumowującym akcję) albo się nie chwalisz. Opisujesz, co się u Ciebie zmieniło dzięki magicznym ziarenkom albo nie opisujesz. Pełna dowolność. Końcem listopada/początkiem grudnia czyli dokładnie w połowie trwania naszej akcji zbiorę w jednym wpisie wszystkie najsmaczniejsze sposoby przyjmowania siemienia. Liczę na Waszą pomoc. Możecie pisać o nich już dziś pod tym postem albo poczekać i zdradzić nam tajemnicę dopiero w połowie trwania akcji.

piątek, 7 listopada 2014

czwartek, 6 listopada 2014

Koncert życzeń w recepturze - Śmierdziuch

Dzisiaj nie napiszę o kosmetykach, a o recepturze. Raczej nie do wykonania w domu a w aptece za drugim stołem. Zwolniłam się z pracy w poszukiwaniu czegoś nowego, czegoś lepszego i czekam aż inna apteka się do mnie odezwie - dałam CV, poszukują stażysty i pani kierownik była pod wrażeniem, że istnieją szkoły, w której wykonuje się praktycznie (!) leki recepturowe. NA JAKIEJ PLANECIE JA ŻYJĘ? Trochę mnie zdziwiła ta rozmowa, po rozmowie wyszłam zadowolona - jeśli mam pojęcie o recepturze aptecznej i wykonywałam leki to na rynku pracy mam lepiej niż ci co nie mieli fizycznie styczności z recepturą. A, na rozmowę poszłam śmierdząca - siarkowodorem i smołą sosnową XD. Na wyjściu koleżanka popsikała mnie perfumami, bo jak to tak śmierdzieć na rozmowie kwalifikacyjnej?

Wracając do tematu. Pani magister z byłej pracy poprosiła mnie o wstawienie na bloga (tak, wie o blogu :D) lub na jakieś forum farmaceutyczne i przesłanie mailem linku do przepisu na wykonanie śmierdzącej maści aptecznej. Z początku maść wychodziła brzydka - w dziegciowe kropki. Próbowałam ją robić w szkole ręcznie (bo niby w Unguatorze nie wyjdzie), w pracy w mikserze aptecznym oraz ręcznie. Zostałam przy mikserze, bo po pracy w parownicy i moździerzu uświniłam fartuch tak, że szkoda gadać... TEGO SIĘ NIE DA SPRAĆ I ŚMIERDZI OKROPNIE.
Takie wychodzą maści z dziegciem, ichtiolem,
balsamem peruwiańskim jeśli nie mamy na nie metody!
Jak wykonać? Przekonacie się za chwilę i pamiętajcie by założyć maseczkę, bo można się zakichać przez kwas salicylowy, a smrodu się nie ominie. Później omówię na co ta maść dermatologiczna może być. Wykonywałam 2 maści o pojemności 200,0 g, bo wyszły nowe przepisy, że lekarz może wypisać 2-krotną ilość leku recepturowego, więc pacjent musiał zapłacić 4 ryczałty, czyli 4*8,40=33,60 zł
Dzień dobry.

środa, 5 listopada 2014

Wzmacniam odporność na dżemowo - Chyavanaprasha Himalaya

Skończyła mi się pasta Chyawanprash firmy Dabur, więc postanowiłam spróbować Chyawanprashu innej firmy. W wielkich odmętach internetu znalazłam Chyavanaprashę z Himalaya i inne na eBayu, które mnie zwaliły z nóg ceną. Stwierdziłam - poszukam na allegro. Początkowo wyszukało Daburowy dżem. Dlaczego tak się stało, że 'początkowo'? Okazało się, że chochliki też znalazły swoje miejsce w internecie i wkradają się do tekstów, tworząc przy okazji literówki. W końcu udało mi się kupić produkt Chyavanaprasha na aukcji u tego sprzedawcy (nigdzie indziej się nie spotkałam) - dodatkowo dostałam informacje na ulotce, z których korzystam, by napisać ten artykuł.
Na pewno się ucieszycie, bo tekstu w tym poście będzie dużo mniej niż w opisywanym wcześniej Chyawanprashu z Dabur (który tak naprawdę był pierwszym na rynku takim produktem). Proszę Państwa, oto Chyavanaprasha firmy Himalaya!

niedziela, 2 listopada 2014

3 produkty na odchudzanie

Zostałam nominowana przez Anię Zielarkę z bloga Niezłe Ziółko, a zaczęło się na blogu Diety i ich sekrety. Nie jest to Liebster Blog Award, może wnieść coś ciekawego do naszego życia (kilka ciekawych informacji tzn. >3).

Sama się nie odchudzam, czasem nie mam apetytu ze stresu i sama waga ciała spada. Produkty przeczyszczające stosuję w sytuacjach tego wymagających, czyli przy zaparciach. Kto by chciał przez głupotę dostać atonii jelit? Chcecie schudnąć? Polecam wysiłek, a nie senes :D Oto moje polecane 3 produkty na odchudzanie:

1. Pokrzywa (Urtica dioica)
Sok można kupić w sklepach zielarsko-medycznych lub aptekach. Tak samo susz. Można też samemu nazbierać liści i korzeni, a jak jest sezon na nasiona to też zbieramy! Do peelingu i jedzenia ;)
Młode liście do sałatek lub zup.

Jak i kiedy zbieramy?
a) Ziele i liście - ścinamy pędy wtedy, gdy roślina jest wyrośnięta, liście dobrze wykształcone i przed kwitnieniem, czyli mniej więcej do czerwca. Polecają zbierać całą roślinę, a później pozyskać liście z łodygi po przewiędnięciu rośliny - wtedy włoski nie parzą :)
b) Korzenie - jesienią i wczesną wiosną - po wykopaniu wypłukać, oczyścić

Jak suszyć?
W zacienionym, suchym miejscu z dostępem powietrza. Korzenie raczej ładnie schną w temperaturze 40 °C.

Co czynisz pokrzywo?
Bardzo dobrze detoksykuje organizm. Zawiera krzemionkę, sole mineralne, bogata w chlorofil, co może zapobiec małym niedoborom żelaza. Zawiera witaminę C, witaminy z grupy B. Korzenie mają silniejsze działanie moczopędne i odtruwające niż inne części rośliny

2. Pu-Erh
Rozumiem, że nie każdy lubi czerwoną herbatę, bo może mu śmierdzieć i nie smakować. Napisałabym o ananasie, ale nie mogę go za bardzo jeść - puchnie mi język. Pocieszcie się Pu-Erhem!
Lubię czerwoną herbatę w kostkach. Biorę 1 kostkę Haichao, zalewam wodą o temp. 96 °C i parzę w dzbaneczku z Biedronki i najczęściej przeparzam (ogólnie nie polecam, ale z 1 kostki na 4 filiżanki wychodzi dla mnie słabizna) - z tego mam 4 filiżanki naparu.

Jak działa?
Reguluje przemianę materii i to całkiem dobrze. Czajnikowy też pisał o takim działaniu odchudzającym pu-erha.

3. Kasza!
Uwielbiam kaszę! Jak byłam młoda i głupia to stosowałam dietę, na której jadłam przez 14 dni różne rodzaje kasz (+ ryż). Nie spadłam za dużo, ale czułam się lepiej. Zawiera dużo błonnika, dzięki czemu zapycha żołądek i poprawia perystaltykę jelit. Poza tym zawiera witaminy z grupy B. Bardzo dobrze się komponuje z jogurtem naturalnym/kefirem/zsiadłym mlekiem (z maślanką już nie za bardzo). Kaszę gryczaną i jęczmienną polecam do obiadu, ryż zapiekany z cynamonem i jabłkiem na podwieczorek, płatki owsiane z mlekiem rano, a na kolację jakąś kaszę z gotowanymi marchewkami lub po prostu olałabym kolację! :D Moją propozycję kaszowego dnia możecie potraktować z przymrużeniem oka ;)

Nominuję do blogowej zabawy:
 - Płaszczoobrosłą z Polowania na Zdrowie
 - Gaję z Plantacji Pozytywnych Myśli
 - Karodos z Wszystkiego o Kosmetykach, Makijażu i Pielęgnacji

Czekam na Wasze propozycje! Dzięki Aniu za nominację ;)