piątek, 5 września 2014

Himalaya Herbals Dental Cream + zakupy w Biedronce

Pamiętacie pasty Himalaya herbals? Jeśli nie, to znajdziecie ja tutaj. Recenzję omawianej przeze mnie w tym poście pasty możecie znaleźć również na blogu Helen. Zapraszam! Później pokażę Wam co udało mi się kupić w Biedronce (pojawił się także mały chochlik - Loxon 5% z apteki).

Z pastami Himalaya spotkałam się w SuperPharm, z tą pastą spotkałam się w drogerii Natura. Kupiłam z rabatem w cenie 9,80 zł.
Jak się głębiej zastanowić podczas stosowania to nachodzi mnie myśl - już taką pastę używałam! Dlaczego? Zapraszam do czytania opinii o paście Ayurvedic Dental Cream z naturalnym fluorem firmy Himalaya Herbals.



Opakowanie
Błyszczące kartonowe opakowanie z plastikową tubką i 'instrukcją obsługi' w środku. Tubka zawiera 100g pasty. Brak informacji o ilości fluoru (ppm F) w paście. Jeśli ten post czyta firma Himalaya Herbals to bardzo proszę o umieszczenie takiej informacji na etykiecie po konsultacji z głównym oddziałem lub bez konsultacji (oczywiście jeśli jest taka możliwość). Dopiero na bułgarskiej stronie firmy znalazłam zawartość fluoru w paście (1450 ppm F). Do prośby o zawartość fluoru dołączam także prośbę o udostępnienie na standardowym kartoniku ilości składników jak w wyższym opakowaniu - na pewno wzbudzi to większe zainteresowanie potencjalnych konsumentów.
Produkt jest ajurwedyjski, wegetariański i nie testowany na zwierzętach. Należy zużyć w ciągu 6 miesięcy od otwarcia. Kraj pochodzenia: Indie. Import: Łotwa.

Wygląd i zapach
Paku? :<
Kremowo brązowa pasta o mocnym zapachu mentolu z nutą słodyczy. Zapach ziół jest zabity mentolem. Po otwarciu opakowania zauważyłam, ze pasta się rozwarstwiła. Na szczęście nie cała, tylko na początku. Nie ma co się obawiać! Z pastą Vicco miałam tak samo i jeszcze żyję ;)



Skład
INCI
Jak już wcześniej wspomniałam, na moim opakowaniu nie ma ilości składników. Teraz odpowiem Wam na pytanie dlaczego już taką pastą myłam zęby. Dlaczego? Porównajcie skład pasty Complete Care i Dental Cream - znajdziecie niewielkie różnice, jednak te dwa produkty są podobne. Ilość składników znajdziecie na innym opakowaniu, dlatego mogę Was zaprosić na bloga Mój Zakupoholizm, gdzie są zdjęcia pudełka z gramaturą składu. Podkreślę Wam ładnie na czerwono w GIMPie te składniki, które się znajdują we wcześniej wspomnianej paście, a na niebiesko składniki z tych samych roślin, jednak z innych części (lub tych samych, tylko o tym nie wiemy). Co mnie głównie w składzie interesuje?
- wyciąg z granatowca właściwego (Punica granatum) - stosuje się skórkę owoców, korę pnia i korę korzeni. Nie wiem co tutaj zastosowano, ale raczej skórkę z owoców o działaniu przeciwzapalnym
- wyciąg z żółtodrzewa oskrzydlonego (Zanthoxylum armatum, syn. Zanthoxylum alatum, ang. Bamboo-leaf Prickly-ash) - nie jest to tzw. toothache tree, czyli Zanthoxylum americanum, ale też ujdzie ta nazwa, bo mają podobne właściwości lecznicze. Jak sama nazwa angielska wskazuje działają przeciwbólowo;
- wyciąg z kory akacji arabskiej (Acacia nilotica, syn. Acacia arabica) o działaniu ściągającym, hemostatycznym, przeciwrobaczym;
- wyciąg z owoców pieprzu nepalskiego - Vidangi (Embelia ribes) o działaniu przeciwrobaczym;
- wyciąg z miodli indyjskiej - Neem (Azadirachta indica, syn. Melia azadirachta) o działaniu przeciwbakteryjnym, przeciwzapalnym i przeciwrobaczym;
- wyciąg z pięciolistnego drzewa zwyczajnego ;) - nie mamy polskiej nazwy na roślinę Nirgundi, czyli Vitex negundo, więc tłumaczę w locie z angielskiego. Działa przeciwbólowo i przeciwzapalnie;
- Triphala, czyli Amla - wyciąg z owoców liściokwiatu garbnikowego (Phyllantus emblica), Harda - wyciąg z owoców migdałecznika chebułowca (Terminalia chebula) oraz Behada - wyciąg z owoców migdałecznika belerica (Terminalia belerica) - mają działanie ściągające i przeciwzapalne.

Ocena
Jak widzicie - większość składu pojawiła się w paście Complete Care, działanie ma zbliżone, tylko kolejność składników jest inna. Nowości nie ma, szału nie ma, ale działa. Jednak wolę pastę Complete Care, chociaż jest jej o 25 g mniej. Ma lepszy skład - nie ma w nim bronopolu i siarczynu sodu. Po co mi produkt, który prawie jest kopią pasty tej samej firmy? Daję 8,5/10.

Zakupy z Biedronki
Większość z Was pewnie załapała się na akcję: odkryj w sobie piękno. U mnie wylądowały w koszyku dzisiaj (poprzednio skusiłam się na puder HD "do zdjęć" - tak było napisane!):
- 2 ulubione Rooibosy (karmel oraz wanilia z miodem)
- płyn micelarny 3w1 Garnier - hurra, w końcu nie muszę się męczyć z mleczkiem do demakijażu z Avonu!
- zestaw Czysta skóra Active Garnier - ląduje na liście kosmetyków do zużycia
- odżywka do włosów w sprayu Farmona Herbal Care - ATOMIZER. W KOŃCU
- Vitalsss plus Magnez relaks - uspokajający, bardzo słabo wchłaniający się tlenek magnezu z wyciągami z melisy lekarskiej i szyszek chmielu. Tabletki wyglądają prawie jak Urosept, tylko mają fioletowy połysk - pierwszy raz takie dziwne tabletki widziałam O.o
- musujące tabletki do dłoni i musujące tabletki do stóp - wszystkie ładnie osobno zapakowane. Zawierają 10% stężenie mocznika oraz naturalne olejki roślinne. Zapach mnie lekko zniechęca, cóż... no nie są to musujące czopki, więc da się zużyć XD
- odżywka do rzęs luxury imitująca odżywkę z Eveline z olejem arganowym, tylko bez oleju, a z pantenolem - przez tą zamianę nawet zmieniło sie z 5w1 na 6w1! Francuski adres producenta się prawie zgadza, szwajcarska receptura też jest oraz wyrastające sztuczne rzęsy po 2 tygodniach i miesiącu stosowania też są. Śmiać się czy płakać z tego photoshopa?
- chochlik apteczny Loxon 5% dla brata na łysienie androgenowe - po co przepłacać na Dercos z Vichy jak można mieć Loxon 5% na receptę?

Jak u Was z akcją Biedronkową? Znalazłyście coś dla siebie? Czy stosowałyście/-liście pasty Himalaya herbals?

21 komentarzy :

  1. u mnie micel z Garniera nie zdał egzaminu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno jest lepszy niż mleczko z Avonu mimo wszystko :D

      Usuń
  2. Pasty HH dostępne sa w Biedronce co mnie ostatnio bardzo ucieszyło :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, nie widziałam u mnie w Biedronce. Może przywiozą - dobrze by było!

      Usuń
  3. Byłam przekonana ze te pasty w ogóle nie mają fluoru a tu proszę... psikus.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają w ofercie także pasty bez fluoru ;)

      Usuń
  4. Super skład pasty ale fluor mnie nie przyciąga ale odpycha.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fluor mamy też w herbacie, więc myślę, że dla pijących duże ilości herbaty sprawdzą się pasty bez fluoru (z Miswakiem, jak to trafnie Płaszczoobrosła zauważyła, już zawierają ten fluor w minimalnej ilości), a jeśli kompletnie chcemy bez fluoru to szałwiowa z Ziaji się nada :)

      Usuń
  5. Co do pasty to polecam artykuł... http://nowaalchemia.blogspot.com/2014/09/bez-fluoru.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już czytałam, dzięki ;) Wiem, ze Miswak zawiera fluor - jest to szczotka do mycia zębów w wersji HARD :D

      Usuń
    2. W Miswaku jest stosunkowo mało tego fluoru, przecież całego patyka nie zjemy XD

      Usuń
  6. super, że udalo Ci sie tyle kupić. ja na szczęście nie widzialam nic dla siebie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam dużo do zużycia, ale nie mogłam się oprzeć :D
      Poza tym mleczko z Avonu mnie do szału doprowadza

      Usuń
  7. Dziękuję za polecenie Kochana:) Nie wiedziałam, że jest inna pasta Himalaya Complete Care, faktycznie skład podobny, a nawet może lepszy bo nie zawiera pochodnej formaldehydu ale SLS niestety pozostał. Następnym razem ją kupię, fajnie że jest też dostępna w Naturze i Super Pharm:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opisywałam ją wcześniej :) Ma lepszy skład i jest w tej samej cenie

      Usuń
  8. A ja szukałam tej pasty i w Rossmanie i w Naturze, a nawet w Biedronce i...gucio... nigdzie nie mogę jej dostać... a z chęcią bym wypróbowała. Jak ją tylko dojrzę kupię chyba od razu dwa opakowania ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Znam jedynie wybielająca pastę Himalaya i uważam, że jest świetna ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Często tak jest że firmy lubią z jednego kosmetyku zrobić 10 innych- zmienić mu zapach, opakowanie, lekko zmodyfikować konsystencje. No cóż marketing kręcić się musi : )

    Herbatki są przepyszne, zobaczyłam je w którymś filmiku na yt Boogie i oczywiście pobiegłam do Biedronki : ) Z micelu na pewno będziesz zadowolona, jest świetny : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już jestem zadowolona :D
      Tak samo z kosmetykami jak z suplementami diety - coś się zmieni to tu, to tam i już jest z NeoMagu: Cardio, Skurcz, Stres, Forte, etc.

      Usuń

Proszę o nieobraźliwe komentarze. Obrażania nie popieram.
Nie chciałabym również SPAMu. SPAM jest dobry ze SPAMem wśród SPAMu, ale nie tutaj, więc komentarze z tego działu będą usuwane. Pod SPAM podchodzą również prośby o wspólną obserwację (i tak patrzę na blogi komentatorów - jeśli są).
Nie przejmujcie się, że od razu komentarze się nie wyświetlają - są weryfikowane.